Ostatnio zostałam zarażona przez Madleine uroczą biżuterią pewnej Tynki. Takie rzeczy są fantastyczne także ze względu na swoją unikatowość. To nie (często kiczowa) masowa produkcja rodem z H&M. Dlatego też ciężej znaleźć coś takiego, tworzonego bez większego rozgłosu, zyskujące jednak z czasem grono wielbicieli.